Krysztaly-IMG_4211-fot-Karolina-Zajaczkowska-WEB

Alfabet Kryształów cz. 3

28.12.2018 | Ra(n)dom

I ostatnia już wizyta w Krainie Pieczonych Gołąbków, czyli Rozszerzonym Uniwersum Kryształów. W poprzednim odcinku poznaliśmy nasze wyszukane gusta muzyczne, podał nam łapkę pan Mierfień oraz zajrzeliśmy w oczy śmierci. Polecam także odcinek pierwszy i oczywiście kupowanie biletów (właśnie wjechał kolejny występ we Wrocławiu, chociażby), a znajdziecie je TUTAJ.

No to co przyjaciele, jeszcze raz do wyłomu, zatkajmy go swoimi ciałami. Ostatnio skończyliśmy na literce P, więc następuje teraz:

R – jak Rafaello

Ze wszystkich nałogów zdecydowanie najgorszym jest namolne przywiązanie do słodyczy. Niech mnie, niektórzy mają naprawdę długie zęby na czekoladki, nie odpuszczą żadnej, nawet jeśli wiąże się to z niesamowitym upodleniem i późniejszym wstydem, zamiast siedzieć, elegancko, z kolegami przy wódeczce zmrożonej to się biega po mieście i szuka słodkości. Ale co zrobić, nie robić tego? Zaraz, czyżbyś chciał nas namówić do moderacji? Chyba się nie znamy, dzień dobry, piękny czytelniku/czytelniczko, siadnij a odpoczni sobie, a ja posypię Tobie.

Na zdjęciu: tzw. zestaw upominkowy.

Na zdjęciu: tzw. zestaw upominkowy.

S – jak Stefcia

Jasiek Borkowski to człowiek o gigantycznym sercu, jednakże i on ma czasem spadki empatii. Na przykład jak się nie wyśpi, albo poleży za długo, albo akurat w sam raz. Wtedy zdarza mu się wziąć na cel ludzi mniej fortunnych od siebie, oddajmy, w wypadku takiego szczęściarza jak imć Borkowski nie jest to trudne, w końcu mówimy o kolesiu, któremu jak kromka chleba spada, to całym światem do dołu. Na poprzedniej trasie padło na anonimową użytkowniczkę internetu, ochrzczoną imieniem Stefcia. Jej pogodne oblicze Jasiek wykorzystywał do płatania nam psikusów (był prawdziwym płatnerzem beki), podstawiając tu i tam, a także ówdzie.

Sprytny Jasiek znów poluje, podstępnych okazji do podstawienia Stefci wypatruje.

Sprytny Jasiek znów poluje, podstępnych okazji do podstawienia Stefci wypatruje.

Ś – jak śmieć

Trajhardy z PWN ogłosiły „dzbana” młodzieżowym słowem 2018, wśród finansistów było to „szumidło”, zaś Twoja Mama zdecydowanie stawia na słowo „bezbrzeżne rozczarowanie”. W środowisku komediowym, już 7 rok z rzędu, jest nim słowo „śmieć”, które należy do najbardziej dehumanizujących określeń na drugiego człowieka. Dosłownie uznajesz go za odpad, godny tylko wywózki poza miasto, w miejsce gdzie przebierają między nimi niefortunne dzieci, których rodzice zainwestowali w pierożki Fornetti, rywalizując z mewami (dzieci, nie że mewy też miały swoje franczyzy Fornetti).

Niektórzy twierdzą, że słowo „śmieć” przez swoje nadużywanie traci ze swojej pejoratywności. Słyszy się czasem je w formie zdrobniałej, per „śmieciuszku kochany”. Gdzie? Nie wiem, możesz tak do siebie powiedzieć na głos, nie bronię, wyglądasz na takiego co gada do siebie przy komputerze.

Ty śmieciu.

T – jak typ rozciągliwy

Naszą galerię osobliwości musimy ukoronować najbardziej niezwykłym człowiekiem w historii. Podczas pamiętnego przejazdu z Wrocławia do Łodzi, na wysokości Parku Południowego dojrzeliśmy z okiem, słuchajcie, nie będę gadał, obetnijcie o co chodzi sami.

BOW BEFORE THE KING

BOW BEFORE THE KING

 

KIM

ON

KURWA

JEST

No zobaczcie tylko na tego pięknego skurwysyna. Czy szykuje się do pojedynku muay thai i musi rozciągnąć trochę staw skokowy? Czy też zaraz wykona słodkie saltko, odbijając się od tego przystanku? A może to dla niego tylko schody do Nieba, niedostępnego dla takich śmiertelników jak my?

Wiemy tylko, że tak pokochaliśmy tego bydlaka, że wstawiliśmy go na plakat drugiej edycji, autorstwa Ewy Mos.

Myślicie, że żartowałem. Nie mam w zwyczaju.

Myślicie, że żartowałem.
Nie mam w zwyczaju.

Q – jak Qurrito

Darek i Jacek lubią się od lat, co oznacza, że wypracowali też swój własny język i wewnętrzne żarty. Czasem są odległe tysiące lat od pierwotnego wypowiedzenia, mutując w niezrozumiałe dla nikogo okrzyki, po których następują wybuchy śmiechu. Zresztą sprawdźcie sami, podejdźcie do nich następnym razem i krzyknijcie „QURRITO”.

Nawet w habeo wiedzą o co chodzi.

Nawet w habeo wiedzą o co chodzi.

U – jak Urban

Abstrahując od wyborów moralnych pana Jerzego Urbana, które z całą mocą popieramy, jest autorem najlepszej wypowiedzi telewizyjnej w historii, gdy w programie „Skandaliści” zmierzył się na słowa z posłem Arturem Zawiszą. Porównując zdolności do trollowania to tak jakby Twoja Mama miała pojedynkować się z paczką draży, raczej wiadomy wynik (draże przez techniczny nokaut). Prześledźmy:

Artur Zawisza: Nie podam panu ręki, bo mordowaliście ludzi.

Jerzy Urban (przebrany za biskupa): Kogo myśmy niby mordowali?

AZ: Popiełuszkę!

JU: To jeden.

Koniec, kurtyna i kryształowa odznaka honoris causa.

W – jak w dobrym groniw

I ostatnie już wspomnienie, ale jakież piękne, z występu we Wrocławiu. Ponieważ atrakcji była moc, odczepiłem się od Kryształowej Ekipy, by w innym lokalu poprzebywać chwilę ze znajomymi. A ponieważ Kryształy to ludzie, których się nie wstydzę, zaprosiłem ich do tej zabawy, wpisując rozedrganym wzrokiem smsa o treści „Zapraszam dobra impreza w dobrym groniw”. Jeśli spojrzycie na klawiaturę, jest to prosta omyłka, jakich wiele. Jednakże ten sposób został unieśmiertelniony, przez co zbiórka na spontaniw ku dobrej zabawiw w dobrym groniw weszła do języka potocznego, bo tacy z nas, kurwa szmacona, trendsetterzy.

Z – jak zjeść

Prawdą jednak jest, że ekipa Kryształów myka sobie po kraju już ponad dwa lata, nie słabnąc, a nabierając jeno mocy. Najlepsze w niej nie jest dokładne określenie kto, jak i dlaczego, ale otwartość formuły. Każdy jest mile widziany, każdy może zasiąść do stołu, na relaksie w dobrym groniw. Za mało zjadłeś? Dojedz. Za dużo dojadłeś? Spokojnie, wciśnij „x”. Niezobowiązująco. Na zawsze.

Chyba że nas wkurwisz, wtedy kasuj mój numer.

picrel

picrel

I to tyle, moi kochani, mam szczerą nadzieję, że zobaczymy się osobiście podczas występów Kryształowej Trasy, ostatni już raz zapraszam do zakupienia biletów.

O

< TUTAJ >