jebać frajeró

Humor w Internecie AD 2015

01.04.2015 | Inne

Ach, powroty. Wszyscy je robili, Litwini, ospa, bite żony, bumerangi, Jezus i jego zastępca – Kanye West, czapki z daszkiem i podejrzane plamy na penisie. Ale co wy na powrót najlepszej strony z humorem w polskim Internecie?

<WYJĄTKOWO GŁOŚNE CYKANIE ŚWIERSZCZY>

Świerszcze się ostatnio rozbisurmaniły. Takie jesteście cwane świerszcze?

<CYK, CYK>

Ok, to było całkiem cwane. Ta runda dla was, świerszcze. A co dla ludzi?

Dobrze pamiętam kiedy zaczynałem swoją przygodę z pisaniem. Stałem wówczas pod osiedlową Biedronką, w mojej ręce znajdowały się 4 złote, które mogłem wydać albo na dwa piwa albo na jedzenie na cały dzień. Wtedy wiedziałem, że muszę coś zmienić w swoim życiu, że czas ucieka jak męstwo z przekłutego worka mosznowego, że jeśli nie dziś to na pewno nie jutro, bo dzisiaj walczy Pudzian, że nic dwa razy się nie zdarza, oprócz tego że zawsze zapominam, że w knajpie Niebo na Otwartych Mikrofonach nie ma papieru w toalecie, zaczynam podejrzewać że oni kładą tam same tekturowe rolki. Co zrobiłem?

Za 4 złote kupiłem maszynę do pisania Adler i usiadłem do stworzenia wiekopomnego dzieła. Była nim oczywiście saga o niezwykle przystojnym mężczyźnie z odrobinę krzywym nosem, pewnym siebie, penis duży, fryzura boczna, żart cięty, krew wypłukana, problem alkoholowy, eskapizm narkotykowy, spisek reptiliański, zamachy węgierskie, hajs zgodzony i tak dalej. Nie będę o tym przypominać, bo to było tak dawno temu, że nawet najstarsi górale już nie żyją.

 

Ci starzy przed młodymi, wytłumaczysz to? Nie wytłumaczysz.

Ci starzy przed młodymi, wytłumaczysz to? Nie wytłumaczysz.

Dlatego po serii niebywałych sukcesów, do których zaliczam przede wszystkim względne zdrowie psychiczne oraz trzy nabite stempelki we wrocławskiej zupodajni, wracam do pisania na pełne obroty. Ale ponieważ od naszej ostatniej wizyty na francuskiej stronie z humorem Ża Żeb cały Internet uległ zmianie, nie mogę się do nich nie dostosować. Dlatego postanowiłem przeszczepić sobie szczypce homara na czubek głowy. Dzięki temu mogą trzymać telefon, którym będę strzelał sobie fotki podczas chodzenia na warsztaty z sitodruku makaronu bezglutenowego, zagryzając postępującą gentryfikacją i wykopując dla fitnessu dzieci z czuba ponad bramkami. Tę przysięgę składam ja, w pełni władz umysłowych, Bartosz dr (drab) Zalewski, człowiek lat 26, mieszkaniec Polski, przepraszam POlski, a nawet PoLsKi, niezamężny, niezamierzający, nieszczepiony, uzębienie sprawne w 65%, miły, odrobaczony i korzysta z kuwety.

Można na nich rysować japońskie litery, ubogaca to ducha

Można na nich rysować japońskie litery, ubogaca to ducha

Aby cieszyć się ze strony JA JEBE, nie potrzeba wiele. Wystarczy pamiętać o następujących zasadach:

  • Proszę mnie nie pozywać do sądu, bo mój prawnik to kot i ma problemy z pisaniem (spadł z dachu).
  • Węgrzy to nasz odwieczny wróg, ich oddechy są srogie, a kobiety mają wąsy. Dobry Węgier to martwy Węgier, a jeszcze lepszy to martwy, obciążony kamieniami i wrzucony do Balatonu.
  • Pełne poparcie dla idei reptiliańskiego przejęcia władzy, poczynając od rad gminy, na radach powiatu skończywszy.
  • Serce jest po lewej stronie, portfel po prawej, kluczowy organ (mózg, nim jem) pośrodku.
  • Pan Tymon Tymański udawał że nie zażywa narkotyków, a podczas imprezy w Zielonej Górze widziałem że tak nie było. No i co?
  • „No i to nie twój problem, zajmij się lepiej tym, że nie wyjąłeś prania od trzech dni z pralki.”
  • Czasem w nawiasie pojawia się druga osoba, którą mogę bezkarnie wyzywać, bo to skończony frajer i śmierdzi spleśniałą torebką z herbatą.
„Za to ty wyglądasz jakby goblin i śmietnik miały dziecko.”

„Za to ty wyglądasz jakby goblin i śmietnik miały dziecko.”

  • Miłej zabawy
  • Jeśli zauważysz pewne użyte drugi raz treści lub żarty, brawo, wygrywasz cztery zużyte baterie, już wysyłam mojego bosonogiego pomocnika z patologicznej rodziny by ci podrzucił przez okno.