jezu nie

Lewacki Przegląd Wydarzeń – 20.10.2017

20.10.2017 | Lewacki Przegląd Wydarzeń

Czy to świat oszalał? Czy myśmy oszaleli? Oba pytania są nie na miejscu, bo obrażają ludzi chorych psychicznie. A tych lepiej nie obrażać, bo przyjdą do Was po nocy ze szprychami i wrażą je w serca, te pokurwione popierdoleńce. Widziałem to na własne oczy, ciężko zresztą widzieć coś na cudze, bo to oznacza, że ktoś ci to opowiedział. Lub opanowałeś technologię pobierania danych bezpośrednie z czyichś źrenic, wtedy gratulacje. Także: jesteś pokurwionym popierdoleńcem.

A tacy ludzie dobrze odnajdą się w naszym świecie, podobnie jak wyjątkowo ciężkie typy, odporni na porywy wiatru. Gigantyczne huragany, nawałnice i podobne sytuacje nawiedzają nie tylko odległe lądy, pełne brązowych ludzi znanych z wnikliwych, a przede wszystkim wcale nie pogardliwych, reportaży Wojciecha Cejrowskiego, ale także naszych, białych! Jak to białych? Nie martwcie się jednak – szef harcerstwa skomentował śmierć dwóch członkiń jego organizacji nawoływaniem do modlitw i zawierzania się Maryi, po czym oddalił się, zapewne by jeździć na obozy i penetrować skały.

na zdjęciu: typowy harcerz (tm by Abstrachuje)

na zdjęciu: typowy harcerz (tm by Abstrachuje)

Oczywiście rozmiar zniszczeń w naszym kraju blednie w obliczu prawdziwej katastrofy jaka spotkała region karaibski czy Puerto Rico. Ziemia otrząsa się z ludzi jak kaczka z brudnej wody, a dodajmy, kaczki to straszne gnidy, rozmnażają się wyłącznie przez gwałty, zjadają zmarłych, a czasami nawet z nimi kopulują. Wszystko te informacje znajdziecie na DVD “Kacze Opowieści: Z Tajnych Komór Skarbca w Kaczogrodzie”.

 

Amerykańska polityka żre własny ogon tak ochoczo, że komentowanie jej w odstępstwach w jakich zabieram się za tę głupią rubrykę jest bezsensowne, dajmy sobie więc spokój. Warto zwrócić się mniej uczęszczane rejony planety. Wenezuela i jej prezydent Nicolas Maduro za pomocą wyborów do Konstytuanty w faktyczny sposób zawiesił demokrację parlamentarną. Widać, że amator, u nas chcą poczekać na jakąś sytą datę, na przykład 100 lat od odzyskania niepodległości, by nas wydymać, a tam poszło przez noc. Oddajmy jednak, że na tym etapie wskutek gigantycznej inflacji i niedoborów żywności, ciężko mówić o jakimkolwiek organizmie państwowym, a jeśli by był, to skrajnie niedożywiony. Rewolucja boliwariańska oddaje ostatnie strzały, a jej hasło o wyborze między wiernością jej ideałom, a śmiercią staje się powoli doborem sposobu otrzymania tej ostatniej. Jedyna nadzieja w ostatniej rewolucjonistce naszego globu – Magdzie “Chego” Gessler.

Tani żart, wiem, ale nie mogę doczekać się by po "Kuchennych Rewolucjach" przyszły niechybne "Kuchenne Trybunały i Egzekucje za Pomocą Gilotyn". (na zdj. Magda Gessler)

Tani żart, wiem, ale nie mogę doczekać się by po “Kuchennych Rewolucjach” przyszły niechybne “Kuchenne Trybunały Ludowe i Egzekucje za Pomocą Gilotyn”. (na zdj. Magda Gessler)

Katar stał się nagle ogniskiem ostrego sporu między lokalnymi graczami. Dla nieobeznanych, ten emirat starał się być obrotowym dla wszystkich zainteresowanych stron bliskowschodniego rozgardiaszu, jednocześnie budując własną markę za pomocą telewizji Al Jazeera, Qatar Foundation czy organizacji wielkich imprez sportowych. Z drugiej strony niezaprzeczalnie funduje on wahabicki ekstremizm i korzysta z niewolniczej siły roboczej w realizacji swych celów. A tylko łut szczęścia i zręczne nogi determinują, czy robisz to dla nich za 222 miliony dolarów w koszulce PSG czy za 2 dolary dziennie na budowie, cóż, też w koszulce PSG. Nie łudźmy się jednak – kolejne zarzewie konfliktu w tym rejonie to nic dobrego, czy oni tam na tym Bliskim Wchodzie po prostu nie mogą się dogadać?*

Co łączy Kurdystan i Katalonię, poza zamiłowaniem do mimów, kaszanki i koloru czerwonego? W obu tych rejonach odbyły się referenda, które niezależnie od wyniku były porażkami dla wszystkich zainteresowanych. Kurdowie głosowali za niepodległością, ale de facto za przesunięciem terenów autonomii w obrębie Iraku, Katalończycy za niepodległością, która wyrzuciła by ich na margines Europy. Reakcje zainteresowanych rządów krajów były o dziwo znacznie bardziej stonowane w Bagdadzie niż Madrycie, ale oba referenda wpisują się niewesołe paroksyzmy tzw. demokracji bezpośredniej. Łatwo sprzedać ideę pojedynczego głosowania, mającego raz na zawsze ustalić azymut społeczności, ale to jak zmiana kursu statku przez zawezwanie by każdy pobiegł na stronę w którą chce płynąć i pierdolną barkiem o burtę.

Pamiętacie tego człowieka i jego postulaty? Tak, dokładnie, Darth Vader pytał się przecież w referendum "Czy chcesz by antyimperialni Jedi mieszali się w nasze wewnętrzne sprawy za pieniądze Jabby?" i co teraz?

Pamiętacie tego człowieka i jego postulaty? Tak, dokładnie, Darth Vader pytał się przecież w referendum “Czy chcesz by antyimperialni Jedi mieszali się w nasze wewnętrzne sprawy za pieniądze Jabby?” i co teraz?

Chińczycy trzymają się mocno, ale głównie czapek, bo rozkosznie wręcz popieprzony dyktator Korei Północnej Kim Jong Un bez większego problemu testuje kolejne rakiety dalekiego zasięgu. To wszystko przy wtórze rozważań o dozbrojeniu nuklearnym Korei Południowej i nowych wyborach w Japonii tworzy to, na co zawsze czekałem – dobry podkład do sequela “Pacific Rim”. Co? Robią go i tak? Nie czekają kto kogo rozdupcy? Niektórzy naprawdę nie potrafią się bawić.

I to tyle nędznych żartów na tematy, które zasługują na znacznie więcej.

*Nie, nie mogą. Nie bardzo się lubią.