chuj w dupę wszystkim i każdemy z osobna

Oficjalnie Najgorzej: Weekend

26.04.2015 | Oficjalnie Najgorzej

Dzisiejszy odcinek przeglądu polskich komedii jest specyficzny, ponieważ opisywany film oglądałem nie będąc pod wpływem alkoholu. Dokładnie, byłem wówczas na przepięknej mieszance xanaxu i clonazepamu, która sprawiła, że czułem się jakby Jacek Stachurski nosił mnie w koszyku na plecach przez pole miękkich słoneczników a małe ptaszki sypały mi do usta nerkowce i orzechy w czekoladzie. Mimo tego, film “Weekend” sprawił, że chciałem skoczyć z mostu na barkę przewożącą gwoździe, strzykawki z Monaru i płyty Dawida Kwiatkowskiego, A JA NAWET NIE WIEM KTO TO JEST.

Jak to się stało? O to trzeba już pytać Cezarego Pazury. A jak już go pytacie, to zagadajcie o otwarcie.

“Parasola w dupie?”

Nie, piwo okiem, ponoć umie.

“Weekend” to debiut reżysersko-producencki Cezarego Pazury i w kategorii nienajlepszych pierwszych razów może rywalizować tylko z tym typem co przy pierwszej masturbacji urwał sobie penisa i się wykrwawił. Nie słyszeliście tego? Widać nie chodziliście na religię, wstyd.

Naprawdę nie będę się rozpisywał, bo serio, to gówno nie zasługuje na nic, a każde słowo poświęcone jest słowem rzuconym w błoto. Serio, ten film mnie złamał, a jesteśmy dopiero przy drugim odcinku tego cyklu. No kurwa mać, nie wiem co powiedzieć, tak żenującego scenariusza jeszcze nie widziałem, a oglądałem wszystkie części “Krwawej Pięści” (było ich 9). Ciekawy fakt, gwiazda serii Don “The Dragon” Wilson był prawdziwym mistrzem kick-boxingu, a mój kolega przez dłuższy czas myślał, że facet nazywa się “Dragon”, a “Wilson” to jego pseudonim. No bo serio, jak chciałbyś ludzi przestraszyć, to wziąłbyś taki właśnie przydomek.

chujowy ząrt

“Hej, nazywam się Łukasz “Piesio” Rzeźnik.”

Ad rem. Pan Cezary Pazura ponoć zachwalał dzisiejszą produkcję jako “kino Tarantino hołd blokom i kominom”, zaraz, nie, to Don GuraEsko tak mówił. Tak czy owak, miało to być przeeeeeeeeeezabawne kino “gangsterskie”, w którym są pisztolety, szczelaniny, szytuacje i inne badziewie, cięte dialogi i co tam jeszcze. Myślcie o “Snatchu”, to znaczy zatkajcie uszy i oczy, i odpalcie sobie w kinie waszego umysłu właśnie “Snatch” zamiast tego gówna.

Każdy, absolutnie każdy, dialog jest koszmarny, już lepsze były w czasopiśmie “Twój Weekend”, śmieszne jest nic, fabuła nie istnieje, postaci są równie prawdopodobne jak miłe słowa Twojej matki, naprawdę szokujące jest co się tu kurwa dzieje. No kurwa. Ja pierdolę, kurwa mać, co za kurwa jebane gówno do chuja pana, kurestwo takie jak sam skurwesyn no niech mnie pizda szczeli co to do ciężkiej cholery mnie trzepie zaraz nie dam rady, NO KURWA JA PIERDOLĘ DO CHUJA KURWA PIERDOLĘ.

Poniżej jest ten film, ja serio nie mogę, no nie dam rady i chuj. Myślałem że dam, ale nie ma takiej opcji. Mam raka w oczach, co Wam powiem. Prędzej przewlekę sobie kulę do kręgli przez kanał moczowy niż rzucę jeszcze raz okiem na tę chujnię. Nie wierzycie? Sprawdźcie sami, sorry, Ceazry Pazura to może miły człowiek, ale tutaj to ja nawet nie wiem co powiedzieć.