obrazek

Pojęcia, o których nie miałeś pojęcia: Żryj glon

16.04.2015 | Pojęcia O Których Nie Miałeś Pojęcia

Witam w kąciku naukowym JA JEBE, który skupia się przede wszystkim na odkrywaniu nieodgadnionych zagadek Wszechświata. Taki teks rzucił facet na pierwszym zebraniu w celu stworzenia w naszym liceum gazetki szkolnej. Nie musze dodawać, że gazetka nie powstała, zamiast tego powstał Klub Morderców, a ten gagatek był naszym pierwszym celem.

Lubię odkrycia naukowe i takie tam sprawy, na przykład kwarki, ale to głównie dlatego, że się rymują ze skwarkami. Dlatego w tej sekcji będą podane przydatne informacje. Takie jak…

Jedzenie się kończy.

„To idź dokup.”

Bardzo mądre, naprawdę. Powinieneś się zająć jakimś pisaniem, może załóż Twittera. A mi chodzi raczej o globalne zasoby ziemi. Co prawda może się zdawać, że wszystko gra, bo Magda Gessler w swoim programie wypierdala tony żarcia do kubła, tylko dlatego że trochę zepsute. Serio, Magda, gdyby takimi kryteriami oceniać inne sfery życia to powinnaś chodzić w worku na głowie.

Madzia Gessler

Najlepiej tym, ciasno zawiązanym.

Ale mniejsza o takie złośliwości. Jedynym zasobem którego na pewno nie uda nam się poszerzyć, jest przestrzeń. Na zamieszkanej przez miliardy ludzi planecie zaczyna jej brakować, co potwierdzi każdy kto podróżował komunikacją miejską albo był w piździe Twojej mamy. Ale i tak wszystko to blednie w porównaniu z faktem, że aerał rolniczy musimy w tym momencie zabierać, poprzez konsekwentną wycinkę Puszczy Amazońskiej. A wiecie kto mieszka w puszczy? Puszczyki, a to strasznie pamiętliwe skurwiele, więc lepiej uważać.

Oczywiście, dla nas, bogatych ludzi Północy, którzy nagle uczulili się na chleb i uważają, że GMO to zło (pewien sposób by poznać kto jest białasem), takie kwestie zdają się abstrakcyjne, ale nie zmienia to faktu, że powinniśmy się poczuwać do odpowiedzialności. Jeśli jesteś przeciw GMO to jesteś chujem, to się staram przekazać. Na szczęście są jeszcze ludzie, którzy chcą coś zmienić.

wilkołak

Na przykład ten facet. Co prawda siebie w wilkołaka, ale to jakiś start.

Poznajcie Michaela Burtona i Michiko Nittę. Nie że teraz wyjdą zza kotary, siema, to my. Ale ta dwójka artystów w ramach swojej pracy „Algaculture” podjęła tematykę samozasilania w całkiem ciekawy sposób. Skonstruowali sieć rurek oplatającą nasze ciało. I tyle. NARA.

Nie, jasne że nie. W rurkach były zasadzone szczepy alg, które wzrastają pobierając dwutlenek węgla z atmosfery. Gdybyś uważał, wiedziałbyś, że ta komórkowa przemiana węgla jest zwana fotosyntezą i bez niej byłoby ogólnie krucho. W zaprojektowanym stroju, do wzrostu alg przysługuje się oddech noszącego, a rosnąca z czasem w systemie zielona masa może być następna wypita za pomocą innej rurki.

Nie zapominajmy też, że wyglądasz w niej jak absolutny wariat.

cthullu

„Co? Mam coś na twarzy?”

Ale spełnienie marzeń o lizaniu się z Cthullu nie jest jedynym plusem tego zestawu, ponieważ jak z czasem pokazały kolejne zastosowania, wzrost alg jest uzależniony od naszej mowy. Dlatego oczywistym rozwiązaniem było zatrudnienie śpiewaczki operowej, by swoim potężnym głosem nakarmiła wszystkich, ponieważ oczywiście że tak. Oczywiście do całości dopisana jest mętna historyjka o konsumowaniu sztuki, ble ble, jebać to.

Co musimy wyciągnąć z dzisiejszego odcinka to, niczym z testu na HIV, jedna odpowiedź i kilka pytań. Otóż jesteśmy w stanie osiągnąć w jakiejś mierze poziom fotosyntezy, jedyny minus to oczywiście fakt, że wygląda się jak totalny fagas. Pytania to oczywiście paląca kwestia czy rośliny lepiej rosną jak śmierdzi z gęby czy raczej trzeba się szczotkować. No i ostatnie pytanie, z którym was zostawiam. Czy dałoby radę użyć w jakiś sposób naturalnego nawozu.

Znaczy się, czy można się bezkarnie zafajtać.

Nauka!