le nina

Polska wersja tego tekstu

18.12.2017 | Ra(n)dom

Witam!
Chciałem cię bardzo serdecznie powitać w polskiej wersji tego tekstu. Przez wiele lat podziwialiśmy amerykańską wersję tego tekstu, święciła ona tryumfy i świeciła przykładem dla pokoleń, jednak wielu rodakom, w Polsce, za granicą i tym kilku, którzy w trakcie czytania amerykańskiej wersji tego tekstu znajdowali się dokładnie na granicy (albo w samolocie, to jest terytorium międzynarodowe, kiedyś moja ciocia urodziła dziecko w samolocie i jej syn miał podwójne obywatelstwo, czechosłowackie), nie było dane obcować z amerykańską wersją tego tekstu ze względu na różnicę językową. Różnicą było, że oryginał jest w języku angielskim, a wersja polska jest po polsku.Stąd pojawiła się całkowicie słuszna idea przetłumaczenia wersji amerykańskiej tego tekstu. Przez wiele jednak lat zastanawiano się, czy znajdą się w naszym kraju ludzie, którzy potrafią uchwycić ducha oryginału. 15 lat wolnej Polski zmarnowano na szukanie speców od spraw parapsychicznych, z redakcją Radia Nautilius i “Nie do wiary” włącznie, tylko by w 2004 zorientować się, że nie o to chodzi w określeniu “uchwycić ducha”. Jak widać, nie było łatwo, więc w latach 2005-2010 i 2011-2017 zarzucono wysiłki, z małym wyjątkiem dla roku 2011, gdzie wszyscy się ogólnie dość dobrze bawili i nie wiem o co w ogóle cały ten hałas.

Naprawdę, powinniśmy przejść już nad tym do porządku dziennego.

Naprawdę, powinniśmy przejść już nad tym do porządku dziennego.

Nastał nam jednak 2017 panowania pańskiego (to chyba pańskie panowanie? Jeśli nie, przepraszam pana bardzo) i w mrocznym tunelu zapłonęła w końcu iskierka nadziei, która jednocześnie rzuciła cień szansy na krztynę wiary. Do tego celu zaangażowano dużo luster i dymu, co nie jest łatwo od czasu gdy Wokulski się rzucił pod pociąg w Skierniewicach, mieście Cezarego Jurkiewicza, znanego jako “Morderca o twarzy mordercy”. Za ożywienie projektu stworzenia polskiej wersji tego tekstu odpowiada młode i rzutkie wydawnictwo, opromienione książkową adaptacją “Pitbulla: Niebezpieczne Kobiety”, jedynej książki, którą Herostrates wyniósł z płonącej aleksandryjskiej biblioteki, tylko po to by dorzucić do zaordynowanego przez pierwszego cesarza Chin Qin Shi Huanga stosu palonych tekstów. Na szczęście rękopisy nie płoną, więc dzieło to, mimo pewnych oporów ze strony programu Antyplagiat i Rady Godności Ludzkiej, ujrzało światło dzienne, jednocześnie od razu poczęło skwierczeć, ale co poradzisz na tzw. hejterów.
Do skompletowania składu młodych, rzutkich i czających “bazę” tłumaczy wybrano prawdziwych całe przedszkole enfantów terriblów. Przedstawimy ich pokrótce w sposób następujący:
– czy wiecie, że strona JoeMonster.org dalej publikuje, a Smuggler dalej ma w avatarze Garfielda, a Abstrachuje są oglądani przez miliony ludzi? Rzeczy te dzieją się w 2017 roku i jest spora szansa, że będą kontynuowane w roku 2018.
Jeśli to nie jest dobra rekomendacja, to ja nie wiem co jest. Nasi decydenci postawili właśnie na młodość, świeżość i otwarcie na przyszłość. Konie z opatrzonymi mordami! Przepraszam, właśnie przechodziłem koło transportu rzeźnego, straszny widok, te wszystkie chabety z bandażami na pyskami.

Wizualne potwierdzenie tego doskonałego dowcipu.

Wizualne potwierdzenie tego doskonałego dowcipu.

W składzie tłumaczy znaleźli się więc misrzowie odpowiedzialni za publikacje takie jak “Ale Jaja” i “Dobry humor”. Jeżeli macie wątpliwości, że są to zabawne pozycje, dosłownie mają “humor” w tytule. Prócz tego swoje trzy grosze dorzucili też bankierzy inwestycyjni, przede wszystkim nadając całemu projektowi duszę i wesołą atmosferę artystycznej wolności, za którą tak cenimy amerykańską wersję tego tekstu. Jako gościnny tłumacz wystąpił literat Szczepan Twardoch, w kolejnej wersji tektu zaś wystąpi Szczepan Twardoch, z niepotwierdzonych informacji jeszcze w tym roku ujrzymy Szczepana Twardocha, Szczepana Twardocha, Szczepana Twardocha, Szczepana Twardocha, Szczepana Twardocha, Ziemowita Szczerka w roli Szczepana Twardocha, Szczepana Twardocha i Szczepana Twardocha.
W końcu, po wielu tygodniach próbnych przeniesień, długonocnych tłumaczeń, zmiętych kartek papieru, skartkowych listków mięty, hektolitrów kawy, 1000 kokletów, udało się. Nim przejdziemy do clou, wcześniej należy oddać cesarzowi co cesarskie (w razie wątpliwości na metce napisane jest “Cesarz”). Jako spiritus movens oddaję jednak głos spiritus molens głos szefowi wydawnictwa, panu Delikatnemu Rasiście. <oklaski, przesuwanie krzeseł, pomruki, nerwowe wiercenie na publiczności włącza się napis: oklaski, przesuwania krzeseł, pomruki, nerwowe wiercenie>.
Szef Wydawnictwa: Powiem wam, co mnie tak przeszkadza z tymi cholernymi ciapa
Dziękuję panie prezesie! A teraz, wyczekiwana przez wielu, po latach, po ciężkich latach niewoli, najpierw Jaruzelskiej, Moniki dokładniej, przed nami:
Polska
Wersja
Tego
Tekstu (na żywo z Warszawy):

 
pyt:Hi ile czeba polakow zeby napisac dobry tekst ?
odp: Mażec 1968
o
pies sie skupkał”